(Kino WZ) - budynek wyburzony
Podstawowe dane:
Rok zbudowania: 1950
Rok rozbiórki: 2010
Projektanci: Marian Piprek, Kazimierz Marczewski, Stefan Putowski
Lokalizacja: ul. Leszno 17
Ten obiekt to już niestety tylko historia. W czerwcu 2010, tuż po umieszczeniu jego opisu na stronie, ten ciekawy budynek został rozebrany. Dziś możemy go zatem obejrzeć już tylko 'wirtualnie'.
W samym środku kwartału ulic Młynarskiej, Leszno, Karolkowej i Al. Solidarności jeszcze do czerwca 2010 roku zwracał uwagę nietypowy budynek. W ostatnich latach swojej egzystencji był opuszczony i skrajnie zaniedbany. Ale przez cały czas można było dostrzec jego walory architektoniczne. Posiadał charakterystyczny pofalowany dach oraz wejście w formie okrągłej przybudówki.
Ta budowla to dawne Kino W-Z. Nazwę wzięło oczywiście od pobliskiej trasy, jednej z największych inwestycji wczesnego PRLu. I również w tym samym czasie co ona zostało wybudowane. Dawniej budynek był jednym z głównych ośrodków życia kulturalnego na Woli. Na wyświetlane tu filmy ściągały wycieczki szkolne z całej dzielnicy, tym bardziej, że innego kina w rejonie Koła i Młynowa nie było, dalsze były dopiero w centrum.
Na przełomie lat 40-tych i 50-tych w Warszawie powstały jeszcze 3 budynki o analogicznej formie i funkcji, zaprojektowane również przez Mariana Pipreka: kino Ochota przy ul. Grójeckiej, kino Stolica (bardziej znane pod późniejszą nazwą Iluzjon) przy ul. Narbutta na Mokotowie oraz kino o niegramatycznej nazwie "1 Maj" przy ul. Podskarbińskiej na Pradze Południe (dziś mieszczące supermarket).
Kino W-Z działało do 1991 roku. Później budynek posiadał kolejno jeszcze kilka innych funkcji. Najpierw od 1992 roku mieścił się tu klub muzyczny "Fugazi" - przez pewien czas bardzo popularny, przez wielu uważany za kultowy, zlikwidowany podobno w wyniku problemów z mafią. Potem działał tu sklep "Grosz", handlujący podobno, jakbyśmy dziś potocznie powiedzieli, badziewiem, który też wkrótce został zlikwidowany, najprawdopodobniej na skutek pożaru. Następnie działał tu jeszcze klub "Dekadent" a w 1995 (wspominają o tym Jerzy T. Majewski, T. Urzykowski i D. Bartoszewicz w drugiej części "Spacerownika warszawskiego") odbyło się tu spotkanie wyborcze Jacka Kuronia, który był wówczas kandydatem na prezydenta.
Później dla budynku nastały już tylko coraz gorsze czasy, przez cały czas stał pusty i coraz bardziej niszczał. Przypuszczalnie był to też efekt tego, że przez kilka lat jego stan prawny był nie do końca wyjaśniony. Pojawiały się wprawdzie niezbyt sprecyzowane plany wyremontowania budynku i przeznaczenia go na cele kulturalne (planowano przeznaczenie go na siedzibę jednej z warszawskich orkiestr), ale ostatecznie nic z tego nie wyszło, działkę wraz z budynkiem zakupił prywatny inwestor. Nie została zrealizowana również propozycja wpisania budynku do rejestru zabytków. Tuż przed wyburzeniem budynku doszło nawet do sporu między Stołecznym a Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, o to, kto tak naprawdę powinien być odpowiedzialny za ochronę tego obiektu.
W każdym razie na wszelkie dywagacje jest już za późno, budynek już nie istnieje a na jego miejscu najprawdopodobniej powstanie współczesny apartamentowiec. Z jednej strony można uważać za naturalne, że miasto się zmienia, starsze budynki są wyburzane i zastępowane nowocześniejszymi. Ale jednak najbardziej wartościowym spośród nich powinna się należeć ochrona. Do tej pory za zabytki zwykliśmy uważać budynki przynajmniej przedwojenne, ale przecież w czasach późniejszych również powstało wiele wartościowych architektonicznie obiektów. Na szczęście coraz takie budynki też zaczyna się doceniać, a nawet wpisywać do rejestru zabytków. Ale też niestety w ostatnich latach wiele z nich (poza opisywanym budynkiem również m.in. Kino Skarpa czy Supersam) zostało niemal bez zastanowienia wyburzonych.
Zdjęcia makiety fragmentu Młynowa z budynkiem kina z końca lat 40-tych XX w.:
Zdjęcia budynku z marca 2010:
Zdjęcia z maja 2010 - budynek ogrodzony, przygotowany do wyburzenia:
... i po kinie - zdjęcia z czerwca 2010:
(C) 2001-2010 Maciej Błażejewski