Pałac Kultury i Nauki

Podstawowe dane:

Wysokość do dachu: 188 m
Wysokość całkowita: 231 m
Liczba kondygnacji: 42
Rok zbudowania: 1955
Projektanci: Lew Rudniew z zespołem
Lokalizacja: Pl. Defilad 1

Już od ponad pięćdziesięciu lat ten ogromny, szary gmach góruje nad Warszawą. Niektórym Warszawiakom Pałac zupełnie się nie podoba, ponieważ budzi w nich wspomnienie minionej epoki. Są nawet tacy, którzy najchętniej by go wyburzyli. Inni natomiast czują do niego duże przywiązanie. Jedno jest pewne - przez cały czas jaki minął od jego zbudowania Pałac Kultury zdążył stać się jednym z symboli miasta. Jest najwyższym wieżowcem w mieście i najstarszą budowlą tej skali.

Przed wojną nikt chyba nie przypuszczał, że kilkanaście lat później w samym środku miasta, na terenie gęsto zabudowanym kamienicami wyrośnie ten kolosalny budynek. A jednak stało się. Mimo że z wojennych zniszczeń ocalała część zabudowy na tym terenie, wyburzono ją, aby przygotować plac pod budowę 'daru ZSRR'. Z planu Warszawy znikła wtedy ulica Wielka, a Sienna, Śliska, Złota, Chmielna, Zielna i Pańska zostały skrócone. Budowę rozpoczęto w roku 1952, a zakończono trzy lata później. Początkowo budowla otrzymała (jakże by inaczej) imię Józefa Stalina (podobno ślad po napisie nad głównym wejściem 'Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina' był widoczny jeszcze tuż przed renowacją budynku w 2000 roku). Dla budowniczych pałacu wybudowano specjalne osiedle domków fińskich (osiedle Przyjaźń, w rejonie ulicy Konarskiego, dziś akademiki i domki prywatne). Większość materiałów do obłożenia elewacji 'symbolu przyjaźni polsko-radzieckiej' wzięto z polskich kamieniołomów. Były to między innymi wapienie z okolic Częstochowy, piaskowce z okolic Szydłowca, granity z Sudetów.

Architektura pałacu zdaje się nie pasować już do dzisiejszych czasów, choć są też i tacy, którzy uważają ów gmach, pełen kamiennych rzeźb i upiększeń za istne dzieło sztuki. Pewne jest natomiast, że projektanci pałacu, Lew Rudniew wraz z zespołem, musieli się naprawdę solidnie napracować nad wszystkimi jego detalami. Pałac Kultury jest typową budowlą socrealizmu, choć jego projektanci starali się nawiązywać do wcześniejszych stylów architektonicznych, czego przykładem mogą być kolumny przy wejściu od strony Marszałkowskiej, przywodzące na myśl klasycyzm. Dodatkowym elementem architektonicznym są rozmieszczone wokół budynku alegoryczne rzeźby, związane z ideologią komunizmu.

W latach 50-tych w ZSRR i krajach satelickich wybudowano więcej budynków podobnych do Pałacu Kultury. Po jednym takim budynku stoi w Rydze i w Bukareszcie. Natomiast w Moskwie jest ich aż 8 (m. in. Uniwersytet Moskiewski, Hotel Ukraina, Hotel Leningradskaya).

Pierwsze piętra Pałacu Kultury to istny labirynt. Mieszczą się tu liczne instytucje kulturalne i naukowe. Bardzo często pałac jest miejscem różnorodnych targów i imprez naukowych. To właśnie tu, od strony ulicy Emilii Plater znajduje się słynna Sala Kongresowa - w czasach socjalizmu miejsce zjazdów partyjnych, obecnie - licznych koncertów. Na pierwszych piętrach są też basen, 3 teatry: 'Dramatyczny', 'Studio' i 'Lalka', wielosalowe kino 'Kinoteka' oraz 2 muzea: Muzeum Techniki i Muzeum Ewolucji Polskiej Akademii Nauk. Na kolejnych piętrach mieszczą się liczne biura instytucji naukowych, kulturalnych, niektórych urzędów miejskich i firm prywatnych. Znajdują się tu najdroższe biura w Warszawie, mimo, że inne wieżowce oferują nieco wyższy standard wyposażenia. Na trzydziestym piętrze pałacu, na wysokości 114 metrów mieści się ogromny taras widokowy. Wjazd szybką windą trwa tu tylko 19 sekund. Widok na całe miasto jest stąd naprawdę imponujący - w pogodne dni widać najdalsze zakątki miasta, a nawet Puszczę Kampinoską. Wyżej są jeszcze piętra z różnorodnymi instalacjami technicznymi, a na samej górze ogromna iglica pełniąca funkcję nadajnika telewizyjnego. Jej czubek znajduje się na wysokości 231 metrów. Na elewacji ostatnich pięter znajduje się słynny zegar milenijny, uroczyście uruchomiony wraz z nastaniem nowego wieku, o północy 1 stycznia 2001 roku, w czasie hucznej imprezy noworocznej na Placu Defilad. Są to właściwie cztery zegary, umieszczone z każdej strony pałacu. To, czy są one najwyżej położone i największe na świecie jest kwestią dyskusyjną. Jednak prawie od razu stały się nowym symbolem stolicy. I dzięki nim prawie z każdego zakątka Śródmieścia można łatwo sprawdzić dokładną godzinę.

W ostatnich latach ma miejsce uatrakcyjnianie Pałacu Kultury i jego bezpośredniego otoczenia, tak aby stał się on bardziej przyjazny mieszkańcom i turystom. Oprócz wspomnianych już zegarów milenijnych niedawno zmodernizowano taras widokowy pałacu. Wyposażono go w telebimy i plansze informujące turystów o mieście i jego historii, można tu zobaczyć film prezentujący Warszawę oraz zapoznać się z interaktywną mapą stolicy. Na trzydziestym piętrze Pałacu od niedawna funkcjonuje także kawiarnia. Zwykle w sezonie letnim jest też możliwość oglądania panoramy Warszawy nocą - taras widokowy jest wtedy czynny do północy. Na przełomie 2000 i 2001 roku dużą atrakcją pałacu była wystawa figur woskowych, przywiezionych do Warszawy z Sankt Petersburga. Można było wtedy zobaczyć w Pałacu Kultury woskowego Stalina, Michaela Jacksona czy Marilyn Monroe. Na dole, przed pałacem, również nie brak atrakcji. Od strony ulicy Świętokrzyskiej każdej zimy czynna jest ślizgawka. A w lecie 2002 urządzono tu nawet... plażę, na której rozgrywano zawody siatkówki plażowej. Jednak wciąż jeszcze budynek pałacu jest nieco zaniedbany, a dla niektórych także tajemniczy. Pewnie to dlatego wzbudził on zainteresowanie twórców serialu 'Ekstradycja 3'. Wpadli oni na pomysł, aby stworzyć pałacowi rodzaj legendy. W serialu umiejscowili w podziemiach budowli siedzibę szefa przestępczej organizacji oraz tajną stację kolejową, do której wwieziono materiały wybuchowe w celu wysadzenia budynku w powietrze. Pomysł ten wydaje się być nieco 'naciągany'. Jednak prawdą jest to, że niedaleko Pałacu Kultury przebiega pod ziemią linia kolejowa, jak również to, że w czasach budowy pałacu nie o wszystkim informowano opinię publiczną...

Znacznie mniej atrakcyjne od samego pałacu pozostaje ciągle jego otoczenie. Może z wyjątkiem północnej strony, obok ulicy Świętokrzyskiej, gdzie znajduje się park. Natomiast tereny na południe i na wschód od budynku, wzdłuż Alei Jerozolimskich i Marszałkowskiej to ciągle niezagospodarowane przestrzenie. Tutejszy krajobraz tworzą chaotycznie porozrzucane parkingi, stragany i ogromne, nieestetyczne blaszane hale handlowe. Większości Warszawiaków jest wstyd, że tak wygląda centrum ich miasta. Już od wielu lat architekci i władze miasta zastanawiają się, jak zagospodarować ten teren, jednak ciągle nic z tego nie wynika. Było już bez liku różnych koncepcji i konkursów na zagospodarowanie otoczenia Pałacu Kultury. W 1998 roku pojawił się projekt, aby zbudować wokół niego ogromne wieżowce w kształcie korony. Przedstawiono aż 5 wariantów tej koncepcji, jednak wszystkie spotkały się z negatywnymi opiniami, więc sprawa wróciła do punktu wyjścia. Potem pojawiły się inne pomysły. Jednym z nich było zbudowanie w miejscu obecnego Muzeum Techniki (południowa część pałacu) ogromnego wieżowca, o wysokości 340 metrów, w kształcie obelisku, w którym mieściłoby się między innymi 'Muzeum Komunizmu'. Jednak i ten projekt upadł. Autorzy koncepcji 'Muzeum Komunizmu', Jacek Fedorowicz i Andrzej Wajda przypuszczalnie wybiorą dla niego inną lokalizację. Pojawiały się też inne koncepcje, niektóre niezwykle oryginalne, jak pomalowanie budynku w tęczowe kolory, dobudowanie obok stalowej wieży widokowej czy też pocięcie go na kawałki i ustawienie każdego z nich osobno. Najbardziej chyba niezwykły był pomysł otoczenia całego gmachu ogromną kopułą, tak aby budynek nie szpecił widoku miasta, ale jednocześnie nie uległ zniszczeniu. Szkoda, że żaden z tych nietypowych pomysłów nie został zrealizowany. Tak niezwykle przerobiony Pałac przyciągałby przecież turystów z całego świata.

Na początku 2006 roku, po burzliwych dyskusjach, został w końcu uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla rejonu Pałacu. Przewiduje on jednak rozwiązania nudne i bez rozmachu, nie na miarę dużej europejskiej stolicy. Zaprojektowano po prostu zabudowę niezbyt wysokimi, standardowymi kamienicami i utworzenie kilku niewielkich placów na imprezy masowe. Nie ma w tym żadnej fantazji i oryginalności. Dlaczego władze nie mają odwagi żeby poprzeć któryś z nietypowych czy nawet szalonych pomysłów zagospodarowania Placu Defilad ? Nie bójmy się dużo pozmieniać w okolicach Pałacu Kultury! Nie powinno się nawet kategorycznie negować pomysłu wyburzenia budynku. Warszawa jest miastem tak bałaganiarsko zabudowanym, że żadne próby jego porządkowania poprzez stonowaną zabudowę w Centrum nic już teraz nie dadzą, i tak nie odtworzy się już przedwojennego charakteru miasta. Naszą szansą są teraz budowle nietypowe, wzbudzające kontrowersje, ale też przez to interesujące. Niestety, żadna z kolejnych ekip rządzących miastem nie ma odwagi aby podjąć tak radykalne decyzje.

Pozostaje mieć nadzieję, że obecnie obowiązujący projekt zagospodarowania również nie zostanie zrealizowany i szybko powstanie inny, ciekawszy i cieszący się większym poparciem społecznym. I że zostanie on w końcu wdrożony. Może za kilka lat doczekamy się wreszcie prawdziwie europejskiego centrum.

W 2007 roku Pałac Kultury został wpisany do rejestru zabytków. Można powiedzieć, że zaakceptowano tym samym jego obecność w przestrzeni miasta i przekreślono wszelkie pomysły związane z jego wyburzeniem.

Więcej informacji na temat Pałacu Kultury znajduje się na stronie budynku: www.pkin.waw.pl.

(C) 2001-2013 Maciej Błażejewski