Gmach Sądu Najwyższego
Podstawowe dane:
Rok zbudowania: 1999
Projektanci: Marek Budzyński, Zbigniew Badowski
Lokalizacja: Pl. Krasińskich 2/4/6
Gmach Sądu Najwyższego przy Placu Krasińskich wymieniany jest jako przykład jednego z najbardziej udanych i dopracowanych architektonicznie współczesnych budynków Warszawy. Jego wybudowanie zamknęło pierzeję Placu Krasińskich, wcześniej była tu po prostu pusta przestrzeń. Budynek zdaje się harmonijnie łączyć ze znajdującym się po drugiej stronie Pałacem Krasińskich, mimo, że style tych dwóch budynków diametralnie się różnią. Bardzo dobrze współgra też z Pomnikiem Bohaterów Powstania Warszawskiego, tworząc dla niego tło.
Oczywiście, nie wszyscy podzielają tę opinię. Budynek ma tylu zwolenników ilu przeciwników. Na przykład mieszkańcy budynku przy ulicy Świętojerskiej, naprzeciw sądu, narzekają, że cały ich dom odbija się w elewacji gmachu i przez to wszyscy sąsiedzi mogą się nawzajem podglądać. Niektórzy mogą więc z tego powodu lubić budynek, inni niekoniecznie... Jedno jest pewne - trudno przejść obojętnie obok tej budowli.
Oprócz Sądu Najwyższego budynek mieści także warszawski Sąd Apelacyjny oraz oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Projektantami gmachu są dwaj znani warszawscy architekci - Marek Budzyński i Zbigniew Badowski. Ich założeniem było, aby forma budynku przypominała o majestacie sądu. Co więcej - aby stanowiła przestrogę dla potencjalnych przestępców !
Budowla składa się z dwóch zasadniczych elementów: szklanej, odbijającej światło bryły i zielonej, wykonanej z miedzi kolumnady, która z biegiem czasu będzie stopniowo zmieniać kolor. Barwa seledynowa będzie coraz bardziej szarzeć. Czy będzie to ładne, to już rzecz gustu, jednak takie jest zamierzenie architektów. Na każdej z kolumn znajdują się cytaty z prawa rzymskiego - w wersji oryginalnej, a pod spodem przetłumaczone na polski. W lecie na szczytach kolumn rośnie zieleń - podobno architekci zastosowali taką formę zainspirowani miastami Inków (choć prawdę mówiąc podobieństwo owych kolumn do słynnych inkaskich piramid jest raczej wątpliwe).
Kolumny pełnią jednak nie tylko funkcje ozdobne - w ich wnętrzu znajdują się instalacje techniczne niezbędne do funkcjonowania budynku. Symboliki gmachowi dodają też rzeźby przedstawiające trzy cnoty - wiarę, nadzieję i miłość, ustawione przed wejściem od strony ulicy Nowiniarskiej.
Uwagę zwraca też oczywiście przejazd pod budynkiem. To chyba jedyne miejsce w mieście, gdzie przelotowa ulica (Bonifraterska) przechodzi przez bramę w budynku.
Wszystkie te elementy dodają gmachowi klasy i oryginalności. Wadą kompozycji jest tylko jeden szczegół - kolumny najbliżej ulicy Długiej zostały tak ustawione, że zasłaniają napis "Powstanie Warszawskie 1944" będący częścią Pomnika Bohaterów Powstania Warszawskiego. Niby drobny i trudno zauważalny detal, a jednak trochę to wstyd, że projektanci najwyraźniej go przeoczyli.
(C) 2001-2010 Maciej Błażejewski